#28958 21.11.2007 16:32:15
Czyli to był ewidentny przykład złego prowadzenia akademii i głównego sojuszu, na tym to polega, żeby akademia zalilała główny sojusz, a nie była oddzielnym liczniejszym markowanym jedynie nazwą. Dobry przywódca i komunikacja, a także wyraźny podział, ustalenie granic umożliwia skuteczne zarządanie i rozwój obu "grup". Naprawdę, jeśli tylko znajdzie się ktoś kompetentny, który kiedyś już prowadził sojusz, to należy mu dać przyzwolenie na stworzenie akademii.