Nutkę ironii słyszę, ale mimo to zastosuję się do Twojej rady
Wojna, wojna, no cóż ja nie będę w stanie się pobawić, ale w zasadzie czemu nie moży walczyć, byleby nie z jakimś ewidentnie słabym sojuszem i proponowałbym po świątach, bo raczej sporo osób wtedy stroni od kompa.